Aktualności

Pomylił gaz z hamulcem - kompletnie pijany wjechał w zaparkowany samochód

Data publikacji 23.05.2018

27-latek pomylił gaz z hamulcem i uderzył w zaparkowaną toyotę tak tłumaczył funkcjonariuszom przyczynę zdarzenia drogowego. Jak się okazało przyczyna była zupełnie inna. Brak wyobraźni i zdrowego rozsądku - tak można podsumować zachowanie mieszkańca miasta i uzasadnienie kolizji, kierował bowiem motorowerem mając blisko 2,5 promila alkoholu w organizmie. Teraz za swoje nieodpowiedzialne zachowanie odpowie przed sądem.

Do zdarzenia doszło wczoraj (22.05.18) około godziny 21:30 na ulicy Kopernika w Złotowie. Jak wstępnie ustalili funkcjonariusze pracujący na miejscu zdarzenia jadący motorowerem marki Romet kompletnie pijany 27-latek nie dostosował prędkości do warunków panujących na jezdni i uderzył w zaparkowany na parkingu przy ulicy Kopernika samochód marki Toyota Avensis. Osobowa toyota została poważnie uszkodzona. Na szczęście późna pora sprawiła, że w miejscu zdarzenia nie znajdowała się żadna postronna osoba. W trakcie rozmowy z policjantami kierujący w dość dziwny sposób tłumaczył przyczynę zdarzenia twierdząc, że pomylił gaz z hamulcem. Funkcjonariusze nabrali podejrzeń co do trzeźwości motorowerzysty. Cała sytuację wyjaśniło badanie policyjnym urządzeniem kontrolno-pomiarowym, które wykazało u sprawcy kolizji blisko 2,5 promila alkoholu w wydychanym przez niego powietrzu. 27-letni złotowianin po wytrzeźwieniu usłyszy zarzuty kierowania pojazdem w stanie nietrzeźwości oraz spowodowania kolizji drogowej. Za kierowanie w stanie nietrzeźwości grozi kara pozbawienia wolności do dwóch lat oraz sądowy zakaz prowadzenia pojazdów. Niezależnie od orzeczonej kary, sąd obligatoryjnie orzeknie świadczenie pieniężne w wysokości nie mniejszej niż 5.000 złotych w przypadku osoby po raz pierwszy dopuszczającej się takiego czynu oraz nie mniejszej niż 10.000 złotych, gdy osoba po raz kolejny kierowała pojazdem w stanie nietrzeźwości.

Apelujemy o reagowanie na wszelkie sytuacje, w których osoba nietrzeźwa chce wyjechać na drogę. Każdy nietrzeźwy uczestnik ruchu drogowego stwarza realne zagrożenie dla siebie i innych korzystających z drogi.

Powrót na górę strony